..księga gości..

 





GWAŁT - nie udawajmy, że nas nie dotyczy; nie odwracajmy głów w drugą stronę!!!

miejsce akcji: Zielona Góra
czas akcji: 21 lipca, 2005

Grupa młodzieży zielonogórskiej udaje się w środowy wieczór 'na Palmę' - wzgórza wokół Palmiarni, miesce spotkań młodych ludzi z tego miasta. widzą ok. 30-letnią kobietę, w dziwnej pozycji. jest skulona, cała się trzęsie. pierwsze skojarzenia: pijana, naćpana, epileptyczka, a może niezrównoważona psychicznie?

Mimo wszystko zareagować trzeba. podchodzą do niej, pytają się, co się stało. ze strony kobiety zero reakcji przez dłuższy czas, aż w końcu wycedziła słowa: 'dajcie sobie spokój'.

A więc spokój sobie dali. poszli spotkać się z resztą znajomych. po pewnym czasie udali się na deptak, jednak niedługo potem znowu wrócili 'na Palmę'.

Ponownie widzą tę kobietę, tym razem w miarę normalnej pozycji, siedzącą na ławce. Była zapłakana, znerwicowana. Podeszli więc do niej, postanowili raz jeszcze spróbować dowiedzieć się, co się stało.

po pewnym czasie część zrezygnowała z dopytywania się, jednakże dwóch chłopców nie chciało dać za wygraną. po ok. 45 minutach dowiedzieli się, iż została dzień wcześniej zgwałcona. zaproponowali, ze zadzwonią na policję - odmówiła. typowe objawy szoku. w końcu jeden z chłopców zostawił jej swoją bluzę i dołączyli do reszty znajomych.
nie wzięli jej danych. dowiedzieli się jedynie, że ma córkę, która chodzi do jednego z zielonogórskich ogólniaków.

nie wiadomo, co się z nią dalej stało. możemy miec co najwyżej nadzieje, że wróciła do domu. że znalazła tam wsparcie, że zdecyduje się zgłosić sprawę na policję, że niezwłocznie uda się do szpitala na badania.

Mimo że chłopcy chcieli dobrze, tak na prawdę zawalili sprawę. Ale skąd mieli wiedzieć, jak się zachować w takiej sytuacji?!

no właśnie, jakie działanie jest właściwe w przypadku spotkania ofiary gwałtu?!

KROK 1: Należy nawiązać rozmowę, postarać się wzbudzić zaufanie. Nie można się zniechęcać, gdyż ofiara, będąca w szoku, z pewnością każdą pomoc będzie próbowała odrzucać.

KROK 2: Gdy już dowiemy się, że kobieta została zgwałcona, zaoferujmy swoją pomoc: w zaprowadzeniu ją na posterunek w celu zgłoszenia przestępstwa, następnie do szpitala, by zrobiła wszelkie potrzebne badania.

KROK 3: Jeśli nie uda nam się jej do tego namówić, mimo jej odmowy należy zadzwonić na pogotowie i powiadomić policję. Można to zrobić na boku, aby zgwałcona kobieta nie słyszała. Jednakże najlepiej, aby w tym czasie ktoś inny z nią przebywał. Jeśli jesteśmy samo, należy poprosić któregoś z przechodniów. UWAGA! Fakt, że nam nie udało się jej namówić na badania i zgłoszenie przestępstwa nie znaczy, że nie uda się to specjalistom.

KROK 4: Podtrzymując rozmowę (rozmawiajmy o pogodzie, zwierzętach, koncercie...) lub milcząc, jeżeli taka jest wola ofiary, czekamy na przyjazd pogotowia i policji. Po ich przyjeździe, zdajemy relację z obecnego stanu zdrowia kobiety (jak sie zachowywała, czy wymiotowała, czy wpada w histerię, czy jest w depresjii) oraz potwierdzamy policji fakt, iż kobieta została zgwałcona.

KROK 5: W razie, gdy kobieta nie chce zgłosić na policję przestępstwa, należy ją przekonać, że przestępca nie może ujść bezkarny. Chociaż najczęściej tym zajmuje się już policja.

KROK 6: Należy, gdy ofiara tego chce, zadzwonić po kogoś z rodziny, kogoś, w kim znajdzie oparcie. Po przybyciu takiej osoby, nasza rola się kończy.

ZAREAGOWANIE W SYTUACJI, GDY WIDZIMY PŁACZĄCĄ, TRZĘSĄCĄ SIĘ, BĘDĄCĄ W SZOKU KOBIETĘ, KTÓRA PRAWDOPODOBNIE ZOSTAŁA ZGWAŁCONA, NIE JEST PRZEJAWEM DOBREJ WOLI. JEST TO NASZ OBOWIĄZEK, PODOBNIE JAK UDZIELENIE PIERWSZEJ POMOCY RANNEMU I ZAWIADOMIENIE POGOTOWIA.

NIE ODWRACAJMY GŁOWY W DRUGĄ STRONĘ. TO, ŻE PROBLEMU NIE WIDAĆ, NIE OZNACZA, ŻE GO NIE MA!!!


.: KreskA :. 2005-07-21 15:48:20

skomentuj (10)

 

 

 

 

 

 

 

dizajn by Milva